blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(95)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy gustav.bikestats.pl

linki

Wpisy archiwalne w kategorii

a) Szłapy rozgrzote [100-199km]

Dystans całkowity:20928.09 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:815:47
Średnia prędkość:25.65 km/h
Maksymalna prędkość:800.00 km/h
Suma podjazdów:12630 m
Suma kalorii:4882 kcal
Liczba aktywności:162
Średnio na aktywność:129.19 km i 5h 02m
Więcej statystyk

Bytom catering

Niedziela, 13 listopada 2016 Kategoria a) Szłapy rozgrzote [100-199km]
Km: 107.80 Km teren: 0.00 Czas: 04:05 km/h: 26.40
Pr. maks.: 52.00 Temperatura: 2.0°C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: m Sprzęt: FastBack 5.8 Custom Aktywność: Jazda na rowerze
Rajza krótko do familie w Bytomiu :) Wyjazd w niezłyj pogodzie, za Rybnikiem już sypie śniegiym, za Gliwicami dowalo słońcym hmm.. Potym już pochmurno i sucho.


Piyrwszy śniyg tyj zimy... A jo konsumuja a to obiod, a to zista, a to kawa.. :>


Staro nokia 3120.. Bo Xperia L zaś w reklamacji, jasny pieron kiery to już roz w tym roku? 5-6?


Bo mokro i zaś sypie z nieba... Patynt se sprawdził! Droga powrotno w mokrych warunkach, ale bez tragedii. Mimo wszystko ochraniacze na buty przepuściły woda spod kół. Czas chyba dexshelle kupić..





Zima. Dyszcz. Jedziem i tak.

Niedziela, 16 października 2016 Kategoria a) Szłapy rozgrzote [100-199km]
Km: 126.60 Km teren: 0.00 Czas: 04:30 km/h: 28.13
Pr. maks.: 57.00 Temperatura: 7.0°C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: m Sprzęt: FastBack 5.8 Custom Aktywność: Jazda na rowerze
Zaproponowołech na ta niedziela z rana runda w Beskidy, głównie klasyk przez Salmopol. Chętni byli, o dziwo. Pobudka 6:40 i tankowanie wyngli. Za oknym szaro, ponuro, ale bez opadów. Chocioż drogi były mokre. Przed wyjściym sms, że dwóch se wycofało... bo u nich dyszczym kropi. Dojyżdżom na ustalone miejsce 8:03 i pusto. Czekom z 10min., niy ma nikogo, no to jada som... Kierunek Pszczyna >> B-B. Tympyraturka 8st.



W Żorach już zaczyno kropić... Ale dzielnie jada, jeszcze optymistycznie, bo kropi słabo. Niy mniyj - w Pszczynie już mom prawie mokre skarpety, wiync wbijom do sklepu po worki, a przi okazji kupuja 2 banany i 2 wafle. Worki oczywiście jako ochraniacz.


Niystety, owe worki tym razym średnio działają. W B-B na piyrwszym przistanku pauza, chodzenie, podskoki, coby dogrzoć stopy. Mom w torbie z narzędziami 2 skarpety stare jako szmatki - no to oblykom jako dodatkowo "warstwa" - może pomoże. Dalij padze, dalij poniżyj 8st. Tu 2 fotki z B-B :>



Stopy se dogrzoły, ale jo decyduja se zrezygnować z jazdy na Salmopol. Mogłoby se to źle skończyć. Musza już rychtyk pomyśleć nad czymś w rodzaju dexshell'ów. Bo jedzie se fajnie, ale zimno od dołu niszczy cało frajda, trzeba walczyć o przetrwanie :/ Kieruja se na Strumień. Tu na foto już wiślanka i idiotyczny projekt ścieżki rowerowyj. Od początku do końca ok. 500m. Za tymi domami nic niy ma. Yno pola. Tera se wyobraźcie, że w lato idzie tu familio z małymi bajtlami, nie wiym - rolki, hulajnogi, rowerki, a ty chcesz po tyj ścieżce jechać 40km/h... Co zrobisz? Cało wiślanka od Ustronia do Katowic w 95% mo pobocze, jak na tym foto. Zakaz jest tu - w Zbytkowie i w Łaziskach Górnych na nieco ponad kilometrze - tam tyż je pobocze... Idealny przikład na to, że na szczeblach projektowania infrastruktury momy ludzi z defektym wyobraźni.


Myślołech, że projektanci w końcu poszli po rozum i wymyślili tako oto ścieżka obok wiślanki. Niystety - to nowy węzeł na Cieszyn.


I słów kilka nt. nowego zica - piyrwszy test i jeżeh bardzo zadowolony :) Zarówno w normalnym chwycie jak i na lemondce - jedzie se komfortowo! I fest mi se podobo ta okrągło końcówka wydechu; ponoć cały 'exhaust system' był projektowany w Maranello.



I jeszcze doładowanie w Żorach ;)


Na całyj trasie kilku lokalnych rowerzystów jadących "do sklepu" i jedyn pasjonat na trekkingu. Wyjść ze strefy komfortu - it's not easy ;) A jo zaś mom +1pkt. do doświadczynio w jeździe w takij pogodzie. Ida spać zaro ehe..


Ustawka

Niedziela, 9 października 2016 Kategoria a) Szłapy rozgrzote [100-199km]
Km: 131.10 Km teren: 0.00 Czas: 04:25 km/h: 29.68
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 10.0°C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: m Sprzęt: FastBack 5.8 Custom Aktywność: Jazda na rowerze
Bez ostatni 2 tydnie ok. 100km na MTB, w zasadzie yno do roboty. Synki na grupie zaproponowali "ustawka". No to jada, tym bardzij, że fol chętnych. 11:30 zbiórka we San Świerklany, jo przijechoł 11:37 jako ostatni, chyba jechołech pod wiatr ;D Kole 10-11 stopni - ujdzie. Je nas w sumie 9 - to je kurde rekord za mojigo życia. Nie licza Maratonu Podróżnika czy Śląskigo.. No i jadymy, pogaduchy kożdy z kożdym, jo ani nie wiedzioł kaj jadymy. Wiym że ok. 60-70km hmm. Ale tak rychtyk wyszło trocha wiyncyj. Ok. 90km nazot w Świerklanach, średnio prawie 31, a jo dalij ni ma głodny o.0 Dzwonia do Punktu Kontrolnego Godów, czy moga po paczka przijechać. No niby ja ;) Niystety, Pawła "CFCFan'a" nie zastołech, bo pieron dopiyro co z Bałkanów wrócił, to tera zaś baluje na Erasmusie w Portugalii, czy jak se to nazywo. Nic, jada du dom, 106km na liczniku i banan w zadnij kapsie nadal w asekuracji ;) Dojyżdżom prawie du dom, 126km i jest okej zy mną hmm... No nic ostatnio pętla 5km, co by nowy rekord zrobić bez jedzynio hehe. I to se udało. Myśla 140-145 na spokojnie byłoby do wykonania, ale godom: stop! ;D I w ogólnie nie byłech wyplompany, yno było czuć już brak odpowiednij mocy - czyli wyngli :)

Same koksy hehe
Same koksy hehe © gustav

Kajś po lasach
Kajś po lasach © gustav

Kajś po polach
Kajś po polach © gustav



Sudety'16: Pętla karkonoska

Czwartek, 22 września 2016 Kategoria a) Szłapy rozgrzote [100-199km], i) Sudety 2016
Km: 154.40 Km teren: 0.00 Czas: 07:02 km/h: 21.95
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 3054m Sprzęt: FastBack 5.8 Custom Aktywność: Jazda na rowerze
Sooo.. dzisiej wyruszom na ponoć fest gryfno pętla karkonosko ;)
No to pobudka!
No to pobudka! © gustav

Idzie już rzec: klasycznie - w strona przełęczy Okraj. Na przejściu granicznym spotykom... Panią od 29'era, z kierą to wczorej godołech na przełęczy karkonoskiej :> Zjyżdżomy zatym na som dół do skrziżowania. Ogólnie fest chłodno mimo słońca, ale trza strzimać te ponad 10km zjazdu ;D Na samym dole szanowno rowerzystka jedzie w strona Modre Sedlo, kaj jo był 2 dni tymu. A jo dalij na południe, ku drodze nr 14.
Znowu ta pani; może jaki agynt?
Znowu ta pani; może jaki agynt? © gustav

Zaczyno se odcinek na kolejno przełęcz. Słońca i ciepła coroz więcej.
Górski klimaty
Górski klimaty © gustav

Droga 297
Droga 297 © gustav

Cd.. gryfnie je!
Cd.. gryfnie je! © gustav

Wbijom na główno droga nr 14
Wbijom na główno droga nr 14 © gustav

Po Czechach lepij nie ryzykować mandatów xD
To jeszcze ujdzie
To jeszcze ujdzie © gustav

Przed siebie!
Przed siebie! © gustav

I zaczyno se widokowy spektakl! Bajka! Tak jak w moim gminobraniu rok tymu do Krynicy. Z jednyj strony strome ściany z drzewami, z drugij rzeczka :)) I pełno zakrętów.
Prawie jak DW971
Prawie jak DW971 © gustav

Hardkorowo
Hardkorowo © gustav

Dej se pozor!
Dej se pozor! © gustav

Prawie Bałtyk - ostatnio prosto ^^
W końcu znak na Szczecin uff :)
W końcu znak na Szczecin uff :) © gustav

Nie umiołech trefić pod samo skocznia..
Harrachov skocznia
Harrachov skocznia © gustav

Ale asfalt je kosmos! I ruch mimo środka tygodnia - znikomy.
Prawie granica
Prawie granica © gustav

Jakuszyce granica
Jakuszyce granica © gustav

Taki tam.. przi stopie
Taki tam.. przi stopie © gustav

Ładuja wyngle
Ładuja wyngle © gustav

Jedzie cug olololo
Jedzie cug olololo © gustav

Hołdy, hołdeczki
Hołdy, hołdeczki © gustav

Szklarska Poręba - zjyżdżom na DW358, celym zobaczynio atrakcji turystycznyj... Powiym szczerze - dupy nie urywo. Winkiel 180stopni. jakich w górach multum.
Zakręt śmierci
Zakręt śmierci © gustav

I na zjeździe
I na zjeździe © gustav
 Jelenia Góra - miasto ładne, ale o dziwo jakoś płaskie o.0 Robia pauza na jedzynie w restauracji chińskij.
Jelenia Góra
Jelenia Góra © gustav

Powrót do "bazy" z górami na horyzoncie :)
Na ścieżce
Na ścieżce © gustav

Nastrojowo
Nastrojowo © gustav

Dobranoc, światuuu
Dobranoc, światuuu © gustav



Sudety'16: Przełęcz Karkonoska

Środa, 21 września 2016 Kategoria a) Szłapy rozgrzote [100-199km], i) Sudety 2016
Km: 142.50 Km teren: 0.00 Czas: 06:40 km/h: 21.38
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 2545m Sprzęt: FastBack 5.8 Custom Aktywność: Jazda na rowerze
Zatym dzisiejszego dnia plan je taki: wjechać na najbardzij dowalony podjazd w Polsce wg niekierych portali. Karkonoska. Ale piyrw odwiedzić Karpacz.
Bajeczny poranek
Bajeczny poranek © gustav

Droga do Karpacza
Droga do Karpacza © gustav

Karpacz cyntrum
Karpacz cyntrum © gustav

Ciuchcia
Ciuchcia © gustav

Wodospadzik
Wodospadzik © gustav

Przi skoczni
Przi skoczni © gustav

Co jo sam robia?
Co jo sam robia? © gustav

Wbijom do sklepu po jedzonko, jakieś mini-pizze, żymły etc. standard :> I już kierunek na ścianka..
Zbiornik Sosnówka
Zbiornik Sosnówka © gustav

Przesieka - kajś przed podjazdym
Przesieka - kajś przed podjazdym © gustav

I zaczynomy zabawa!
I zaczynomy zabawa! © gustav

Na żywo z Karkonoskiej dla Eurosport - Gustav ;)
Na żywo z Karkonoskiej dla Eurosport - Gustav ;) © gustav

Coś dupło tukej
Coś dupło tukej © gustav

Trocha tego je
Trocha tego je © gustav

Różnoraki napisy
Różnoraki napisy © gustav

No to dojechołech
No to dojechołech © gustav

Co moga pedzieć o tym podjeździe? Od rogatki na samym dole do skrziżowania, kaj był przistanek, ławeczki - było niezłe nachylenie. Potym już konkretne nachylenie, ok. 1,5km "wypłaszczynia" i do samego szczytu zaś mocno ściana. Gdyby nie to wypłaszczynie - podjazd byłby fest hardkorowy, a tak to szło se odpocząć. Wczorajsze Modre Sedlo to jest dużo trudniejszy podjazd.
Wyngiel prosto z JSW
Wyngiel prosto z JSW © gustav

Nietuzinkowo
Nietuzinkowo © gustav

Nadeszły chmury deszczowe - idzie pedzieć, wyrobiłech se z podjazdym na czas :v
Zaczyno padać
Zaczyno padać © gustav

W środku ciepło, wifi, jedzonko. Jeżeh tu doś długo, aż przestało padać.
Czekom na zupka
Czekom na zupka © gustav

Jakiś koła
Jakiś koła © gustav

Truskawki hehe
Truskawki hehe © gustav

Ahh te 29'ery..
Towarzystwo z restauracje
Towarzystwo z restauracje © gustav

Teże osobniki jadą ze mną do wspomnianego przistanku z podjazdu. Som zjazd mega ostrożny, zaś 95% na hamulcach.
Czorne chmury
Czorne chmury © gustav

Na dole zaś kropiło..
Padze deszczym zaś
Padze deszczym zaś © gustav

Przejazd przez Jelenią Hołdę bez zwiedzanio - czas mie goni. Ale mom w planach tu jeszcze wrócić na dniach.
Wyjazd z Jeleniej Góry DW365
Wyjazd z Jeleniej Góry DW365 © gustav

Ciąg dalszy
Ciąg dalszy © gustav

Do przodu!
Do przodu! © gustav

DW328 kajś tam
DW328 kajś tam © gustav

 A w Kamiennej Górze czeko na mie kompan Łukasz. Zapraszo na kawa, ciastko. Chwilowe pogaduchy i postanawio mie odprowadzić kawałek. Po drodze oczywiście do biedrony - musza uzupełnić zapasy. Miyszkom na takim zadupiu, że tam je yno jedyn chyba sklep, w dodatku otwarty niby do 17 ehe.. Deszczowy dziyń, słoneczny dziyń, podjazdowy dziyń - wszystkigo po trochu ;)
Tankowanie
Tankowanie © gustav

Towarzysz Łukasz
Towarzysz Łukasz © gustav


"ustawka"

Wtorek, 19 lipca 2016 Kategoria a) Szłapy rozgrzote [100-199km]
Km: 101.65 Km teren: 0.00 Czas: 03:12 km/h: 31.77
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: m Sprzęt: FastBack 5.8 Custom Aktywność: Jazda na rowerze
Wczorej dołech info, że krynca setka o 18 dzisio - stawił sie aż 1 kolorz, Kamil. Najlepsze je to, że cały dziyń nie padało, a o 17:55 zaczło kropić i potym zleksza mocnij. Ale trwało to poranoście minut, no ale drogi mokre były... szczególnie w lasach. No i na dodatek silny wiatr z północy. Proponuja mój klasyk na 100km - czyli na Gliwice Mikołów Żory Rybnik. Taki walnyty kwadrat na mapie :> Jadymy na zmiany co 2-2,5km wiync jakoś idzie w tyj wietrznyj aurze. Od Gliwic już boczny wiatr, wiync lepij. Od Mikołowa... kurde zaś wiatr nas hamowoł o.0 Normalnie zmiynił kierunek na wschodni. Z fajnyj kiympki ledwo 60km/h, kiedy to z wiatrym pod 70km/h idzie se kulnyć.. Ale tympo dalij bdb. Od Żor już petarda, no tu już musi być z wiatrym. Przez momynt zawiywało z zachodu... MÓZG ROZ...


Na mieście jeszcze krótko godka i kożdy w swojo strona, jo jeszcze w strona zalywu, bo trza było do setki dokryncać :>
Nie licząc postojów, spowolniyń itd. średnio od Rybnika do Rybnika na poziomie 33.5-34.

Se wypogodziło

Niedziela, 17 lipca 2016 Kategoria a) Szłapy rozgrzote [100-199km]
Km: 124.58 Km teren: 0.00 Czas: 05:00 km/h: 24.92
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: m Sprzęt: FastBack 5.8 Custom Aktywność: Jazda na rowerze
Po dyszczowym tydniu z rzadko krótkimi momyntami bez dyszczu - dzisio rychtyk szło co wiynkszego pokryncić. Po obiedzie, Fastym po mieście tu i tam i nikaj ;) Jakoś ogólnie bez mocy, kurde zaś relaxx heh. Po 50km decyduja se podjechać du dom, celym nasmarowanio kiety, bo coś za głośno, no i przi okazji se trocha pojodłech. No i zaś na miasto. O 18:30 czekoł przi kulkowym rondzie Kamil na nowyj szosie btwina, na nowyj ultegrze, normalnie gryfne koło! yno te różowe wstawki tak średnio :P zaproponowoł runda za Żory i bocznymi nazot na Rybnik. Tympo urlopowe, przeca to niy tryning. No i poznołech nowe teryny, ewentualnie być może byłech tu ze 4-5 lot tymu, jak po piyrwsze gminy jechołech, nie pamiętom ;) Ekspansja: Kryry, Mizerów... niby 30km od domu... a jo wiyncyj po Szczecinie czy Poznaniu już jeździł ;D . No dobra, ale kolega nie przewidzioł, że jakiś chyba most w remoncie i trza było trocha terynu zaznać - czyli przeskakiwanie przez mało rzeczka. Udało se uff! I potym już na Świerklany, do żabki i du dom.

INFO NA NEXT WEEKEND - plany na Zakopane, ktoś chętny?? :) Wyjazd w piątek o godz. 22-24















Śląski Maraton... Na lewo ;)

Sobota, 18 czerwca 2016 Kategoria a) Szłapy rozgrzote [100-199km]
Km: 160.95 Km teren: 0.00 Czas: 05:21 km/h: 30.08
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: m Sprzęt: FastBack 5.8 Custom Aktywność: Jazda na rowerze
Kufaaa! cały opis i fotki mi wywalyło WTF??????????
Jechołech piyrwsze 100km, w grupie na 600km, z Funiem i CFCFanem. Nie startowołech z pewnych przyczyn... rok tymu była żałosno organizacja na punktach, wolołech tego nie "przeżywać" jeszcze roz. A i 6x100km po nudnych terynach średnio mi już podchodzi... Poza tym musza być wypocznyty na czwortkowo ultra-rajza, o ile pogoda bydzie okej :)

Te foto obiecołech tymu panowi, jest w grupie na 650km, także mocny gość ;]

 
Reszta fotek na stravie, drugi roz już mi se nie chce ich ładować... Powiym yno tyle, że roz wyszłech na zmiana i cały peleton powiniyn zostać ZDYSKWALIFIKOWANY!!! :D :D :D Przijechalimy na meta z czasym 2h54min

http://maraton24.hw7.pl/zawodnikWynik


Na wywiad

Poniedziałek, 30 maja 2016 Kategoria a) Szłapy rozgrzote [100-199km]
Km: 107.80 Km teren: 0.00 Czas: 03:40 km/h: 29.40
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: m Sprzęt: FastBack 5.8 Custom Aktywność: Jazda na rowerze
Do Katowic, w czasie "przerwy śniadaniowyj" na wywiad na żywo do Radia eM. Tam i z powrotym: 99.1km w czasie 3h12min. Normalnie ITT ;) Potym jeszcze ponownie do roboty, dokończyć swe obowiązki hehe. Ogólnie mały stresik przed wejściym do studia, ale potym już jakoś poszło. Mom dostać plik audio - wtedy dodom na YouTube i udostępnia :) Som żeh je ciekaw, jak to wyszło hehe.

W studio Radia eM
W studio Radia eM © gustav



A na stravie same PR'y hehehe

Do nieba

Czwartek, 26 maja 2016 Kategoria a) Szłapy rozgrzote [100-199km]
Km: 176.52 Km teren: 0.00 Czas: 06:22 km/h: 27.73
Pr. maks.: 59.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 2075m Sprzęt: FastBack 5.8 Custom Aktywność: Jazda na rowerze
Janusz Janekbike doł info 2 dni tymu na trip na LH. Wczorej wieczór prognozy w miara były okej, no to jazda! Żodengo niy udało mi se skołować; nawet górskich gigantów :/ Januszowi se udało.. 1 osoba wiyncyj zawsze coś. 8:00 przejście w Gołkowicach - ustawka. Pochmurno, momyntami mżawka, 14-15st. lekki wiatr N. Pyndalowało se okej, po drodze do sklepu do azjatów po 2 batony i 6 ultra-mini-bagietek. Do startu na podjazd z avg 30 z groszami. Warunki idealne niby na bicie życiówek. Cóż, jo trzimoł tympo kamratów aż przez 2,5km, potym powoli odjyżdżali. Dolne partie pleców dość bolały, bardzij jak nogi.. ale podjyżdżołech na spokojnie. Czas prawie 46min, co jest rekordym mym. Trzeba kiedyś na spokojnie przijechać tu, wychudzony na maxa, z nowymi kółeczkami i porównać ;) Ogólnie cały podjazd we mgle, ale na samym szczycie... słońce i częściowo niebieskie niebo! GRYFNIEEEE!! :)) Tympyratura od razu podskoczyła z 15 na 25, a potym na postoju to już pod 30 :> Z godzina my tam posiedzieli, w zasadzie to w takich warunkach niy chciało se wracać :P Widoki... chmury, mgły na horyzoncie. Jak w niebie. Na zjeździe tyż słońca trocha, ale na samym dole ponownie pochmurno... Do Godowa dojechalimy fest dobrym tympym, kaj se my pożegnali. Dużo dzisio niy jodłech, a czułech moc :) 5 tych bagietek, 2 batony i ryż przed wyjazdym.
























kategorie bloga

Moje rowery

Całoroczny Rajder 3282 km
Addict Blue 20190 km
MTB Interceptor 6838 km
City Cadillac 1700 km
Avaine 8824 km
Giant TCR Advanced 2186 km
Custom 2.0 Essential 8839 km
FastBack 5.8 Custom 41880 km
XC Custom Evolution 18260 km
MTB Custom 15323 km
Haibike Speed RC 21452 km
Unibike Mirage 7536 km
Gravel Custom 6303 km

szukaj

archiwum


Statystyki zbiorcze na stronę