blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(95)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy gustav.bikestats.pl

linki

Wpisy archiwalne w miesiącu

Luty, 2014

Dystans całkowity:561.80 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:23:49
Średnia prędkość:23.59 km/h
Liczba aktywności:29
Średnio na aktywność:19.37 km i 0h 49m
Więcej statystyk

robota

Piątek, 28 lutego 2014
Km: 13.20 Km teren: 0.00 Czas: 00:35 km/h: 22.63
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: m Sprzęt: MTB Custom Aktywność: Jazda na rowerze
No niestety, niy dobiłech do 600km w lutym, beztoż w marcu zamiast obcyrklowanych 700km, byda musioł zrobić 800! Tako kara hehe. Monyj jutro już spory procynt tego przepyndaluja :>

robota

Czwartek, 27 lutego 2014
Km: 9.50 Km teren: 0.00 Czas: 00:28 km/h: 20.36
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: m Sprzęt: MTB Custom Aktywność: Jazda na rowerze
Wczoraj żeh już zdychoł prawie, zaro po robocie musiołech se legnyć, bo żeh był słaby pieruńsko. Dzisio je już całkiym okej, a że obejrzołech pogoda i w niedziela mo być 12' i słoneczko, to już chyba wiycie, co mi po łepie chodzi :D

Swojom drogom, dalij niy kapuja jednego - momy piykno, już prawie wiosynno pogoda, a te ciamcioki we "fitness studio" (obok kierego przejyżdżom codziynnie) płacom kasa, żeby mogli se polotać na ruchomyj, czornyj i gumowyj dylówce -_- Nooo ja, tacy to pewno czekajom, aż bydzie dopiryo 20 stopni na dworze, żeby se niy rozchorować...

Cyntrum
Cyntrum "odnowy" © gustav

robota

Środa, 26 lutego 2014
Km: 9.50 Km teren: 0.00 Czas: 00:27 km/h: 21.11
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: m Sprzęt: MTB Custom Aktywność: Jazda na rowerze

Alternatywny hyc + strój BS

Wtorek, 25 lutego 2014
Km: 30.60 Km teren: 0.00 Czas: 01:14 km/h: 24.81
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 1.0°C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Haibike Speed RC Aktywność: Jazda na rowerze
Po kolei :P Wybrołech se po robocie, abo jak kto woli - po szychcie - popyndalować po wsi celym nadrobienio km'ów. Chciołech zrobić jakiś 50. Patrza na chiński termometr wewnyntrzno-zewnyntrzny,  wiela momy stopni w tyj drugij opcji i pokozało aż 6. Se myśla "aa ubiera 2 pary fuzekli zimowych, to powinno styknyć na te 2 godzinki". Noo jak żeh wyjechoł z chaty, to już po 2 kilometrach było na liczniku ze 3 stopnie. Po jakichś 15km już miołech yno jedna myśl - trza dupać jak najpryndzyj du dom, bo mi szłapy zaroz odpadnom. Na liczniku miołech najmyni -0,5 stopnia hehe. Jak jo wloz do mojij ogrzotyj izby - to choby bych był w raju :D

No ale za to mogłech pryndzyj już przimierzyć BS-owski strój, kiery dzisio mi prziszoł rano poranoście minut przed wyjściym do roboty :>
Powiym tak - BOMBON!!! :)) Cało mojo opinia bydzie na forum w wiadomym temacie. Ale tu już moga dodać, że owe spodynki som w rozmiarze M i jeżeh w stanie zamiynić je na rozmiar L z osobami zainteresowanymi (abo tyż moga je po prostu odsprzedać), bo tyn dolny gumowy pasek troszyczka ucisko (mały dyskomforcik, ale do sie przeżyć).  Najważniejsze, że niejedyn chlyb sie zmieści w kapsach!! :D :D

Strój BS z przodu
Strój BS z przodu © gustav

Strój BS z tyłu
Strój BS z tyłu © gustav


robota

Wtorek, 25 lutego 2014
Km: 9.50 Km teren: 0.00 Czas: 00:25 km/h: 22.80
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: m Sprzęt: MTB Custom Aktywność: Jazda na rowerze

robota

Poniedziałek, 24 lutego 2014
Km: 9.50 Km teren: 0.00 Czas: 00:30 km/h: 19.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: m Sprzęt: MTB Custom Aktywność: Jazda na rowerze
Było dzisio czuć wczorajszy trip w szłapach hehe tympo full rekreacyjne :> ale jutro już kolarka powinna być main koło po robocie, 600 same se niy zrobi

Jaworzno City z ekipą

Niedziela, 23 lutego 2014 Kategoria b) Zaczynomy party [200-299km]
Km: 200.30 Km teren: 0.00 Czas: 08:10 km/h: 24.53
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Haibike Speed RC Aktywność: Jazda na rowerze
No to tak, jak wczoraj zapowiodołech - dzisio z racji przigotowanio mojij szosy do pełnowartościowego użytkowanio, postanowiłech zrobić ze 200km, bo pogoda miała być cudno - i była przez cołki dziyń! Rychtyk wiosna momy już :> Wczoraj mi Kuba-Karel doł info, że sie wybiero z Kubą-Jakubiszonem w strona Jaworzna odwiedzić cało tamtejszo rowerowo hołota :D :D Se myśla "a tyż pojada, a przi okazji odwiedza nowe teryny". Ugodalimy se tam na ~10:30.

Rano wstołech o 6:00, wpierniczyłech makaron i inne kaloryczne świństwa, gipko jeszcze do spożywczego po - uwaga (se idzie domyślić) - chlyb krojony :D Ale pierony nimieli bananów.. :/ O 7:25 wyjechołech. Temperatura spadła do równo zera, ale moji 4-warstwowe wdzianko dowało rada.

W drodze do Łazisk Górnych sporo nawet konkretnych podjazdów; już wiym, czamu one som "Górne" hehe.

Przed Łaziskami Górnymi
Przed Łaziskami Górnymi © gustav

Kajś za Katowicami był krótki postój na jedzonko.

Krajówka i autostrada
Krajówka i autostrada © gustav

W Sosnowcu piyrwsze zakupy - 3 banany, 3 bułki i woda.

Tankowanie hehe
Tankowanie hehe © gustav

Za Sosnowcym już było direkt Jaworzno City. Se myśla "aa zaro byda w cyntrum". Na myślyniu se skończyło.. Na dwupasmówce DK79 było skrziżowani. Kraków (a po drodze wiadomo Jaworzno) - prosto i w prawo (zależnie, czy wolita autobaną, czy krajówką heh). Jo jechoł w prawo, bo tak chyba mi mózg przetworzył dane z tego znaka.. W synsie, że niy moga jechać autobaną. Jechołech se i jechołech i yno same lasy i jakoś elektrownia z lewyj strony.

Jaworzno i te sprawy
Jaworzno i te sprawy © gustav

Widza jakiś znak i już nie było na nim oznaczyń na Kraków/Jaworzno. Kurde coś było nie tak. Jechołech na czuja, narozki wjechołech na droga wojewódzko, chyba 934. Zaprowadziła mie aż ku skrziżowaniu, kaj szło jechać abo ekspresówką, abo autobaną...

Okolice Jaworzna (tak na serio, to Mysłowice hehe) - okolice, kaj droga wojewódzko biegnie przez droga ekspresowo.

Tu mom screena z google maps:


I po skręceniu w lewo :D

Wjazd na ekspresową
Wjazd na ekspresową © gustav

W tym miejscu zadzwoniłech do Karela, że jest problym. Ustalono - spotkanie w Jaworznie. No nic, wracom nazot.

Złoty potok
Złoty potok © gustav

Jaworzno - miasto, kaj płynie rzeka ze złota :P

Jak sie okozało - na tamtym skrziżowaniu jo mioł jechać prosto, a niy w prawo! LoooooooooooooooL Abo znaki ciulate, abo jo mioł fatamorgana:>
Pytołech ludzi jako trefić na ta hala sportowo; jakoś tam trefiłech. Ale przejazd przez cyntrum Jaworzna dla kolarzy szosowych to katorga - na krajowyj zakaz, ale obok nij była ścieżka. Ale roz chodnik, roz asfalt, roz pieron wiy co; roz ludzie na całyj szerokości, roz szkło... Ale żeh se denerwowoł!

Na postoju żeh se czekoł na cało ekipa jakiś 40min, w międzyczasie pojodłech wszystko, co miołech, poopalołech se :D pofociłech krajobrazy...
Temperatura w lutym
Temperatura w lutym © gustav

Obalone kosze
Obalone kosze © gustav

Jaworzno - miasto, kaj kosze na śmieci bywają tyż skacowane :D

Jak cało banda przijechała (jerona jaki peleton hehe pora tyż nowych twarzy), to od razu wszyscy na rondo.

Słit focia na tle Janusza :D
Słit focia na tle Janusza :D © gustav

Akcja na rondzie
Akcja na rondzie © gustav

Jaworzno - miasto, kaj ludzie z nudów cykają fotki na rondzie.

Po całyj akcji szturm na pizzerię :> Zamówiono pizze 2x60cm i jedną mniejszą. Jo ledwo co zjodłech ćwiartka tyj najwiynkszyj. Normalnie we formie to jeżeh w stanie zjeść takij conajmij połowa :P Ale to przez to, że se pojodłech przi hali sportowyj.

Przi stole co chwila jakiś zjebki, atmosfera i towarszystwo piyrwszo klasa :] Jak se idzie domyślić - Funio i Janusz to byli główni prowadzący show hehe.

Obiadek part one
Obiadek part one © gustav

Obiadek part two
Obiadek part two © gustav

Maszynki :)
Maszynki :) © gustav

Jaworzno - miasto, kaj ewentualnie znienawidzisz pizza.

I tak oto po konsumpcji żeśmy się rozjechali - każdy, kaj uważoł za stosowne :D Jo jechoł z ekipą w strona Oświęcimia. Po drodze ojj sie działo :> Głównie za sprawą tego, co krajobraz nom ukazywoł :D

Piyrw Funio wbił do domciu po coś tam. Zarozki pojawiły się teksty, kaj tu mieszkają jacyś jego sąsiedzi hehe Bo w pobliżu jakoś mało zabudowań mieszkalnych było...

Słit focia na tle domu Funia
Słit focia na tle domu Funia © gustav

Troszyczka dalij taki coś:

Uwaga - obszar zabudowany
Uwaga - obszar zabudowany © gustav

Jaworzno - miasto, kaj pola i roślinki są traktowane jako obszar zabudowany. Systym rozwalony haha

I tak w dalij (chyba :P) pozytywnyj atmosferze dojechalimy do Oświęcimia. Tam se pożegnołech (zaś leciała wymiana "uprzejmości") i pojechołech DK44 na Mikołów. W Tychach zakupy wafelków, wody i znów uwaga - chlebka krojonego :D Połowa prawie zjodłech = odzyskołech sił troszka i w droga! :)

Tyski browar
Tyski browar © gustav

DK44 panorama
DK44 panorama © gustav

Wiślanko o zmroku
Wiślanko o zmroku © gustav

Potym jeszcze przed Żorami ostatni postój na jedzonko i ubrani się. Temperatura po zachodzie już ledwo co powyżyj zera. Ale 4 górne warstwy nadal spoko trzimały ciepło.

Dojechołech pod dom i miołech 185km... Już mi se fest niy chciało jeździć ale musiołech dokryncić do 200 (bo w przeciwnym razie by mie wszyscy wyśmioli; a jo jak coś obiecuja, to musza słowa dotrzimać). Jeździłech se po okolicy tu i tam, słabym tympym. I padła w końcu okrągło liczba, o godz. 19:40! Prziznom - niy byłech głodny, ale bez mocy.. Myśla że jak na 160-170km bych wpierniczył kilogram bananów, to zarozki by sie lepij krynciło :>

Trip po prostu klasa! Klasa - bo zadowalający dystans jak na luty no i świetno ekipa! :)
Ekipa, czyli: Aniuta, nieznana mi dotąd rowerzystka, nieznany mi dotąd rowerzysta, Karel, Jakubiszon, Janusz, Piofci i Funio. Raczej wszyscy :) Jak wstawią swoje wpisy, to będzie co czytać :D Do następnego!

+3 nowe gminy





Koniec snu zimowego

Sobota, 22 lutego 2014
Km: 13.60 Km teren: 0.00 Czas: 00:32 km/h: 25.50
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Haibike Speed RC Aktywność: Jazda na rowerze
tzn. - Haibike oczyszczony z kurzu i przygotowany do napierniczania to tu, to tam ;p Króciutko przejażdżka testowa na centrum się polansić np. nowymi oponami (kij, że nie widać i nikogo to nie obchodzi hehehe), by sprawdzić, czy wszystko jest cacy. No i jest! Oczywiście pierwsze metry to znów odczucie kosmos różnicy w jeździe w porównaniu z Road MTB - sztywność, lekkość i totalne "przygarbienie" :D Niby 4 stopnie z groszami, a nawet ciepło było ;p




Na zakupy

Sobota, 22 lutego 2014
Km: 24.20 Km teren: 0.00 Czas: 01:00 km/h: 24.20
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 8.0°C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: m Sprzęt: MTB Custom Aktywność: Jazda na rowerze
Rundka po różniaste części do obu rowerów. Już od ponad miesiąca mogłem w końcu wybrać się na bajk-szoping, bo zawsze, kiedy sklepy były otwarte, to ja w pracy... :/ Discovery dzisiaj zostanie przygotowany do jazdy i oczyszczony z kurzu hehe, a jutro odpalam w dłuższą trasę :P Jakieś 500-700km na początek, spokojnym tempem :>




praca

Piątek, 21 lutego 2014
Km: 9.50 Km teren: 0.00 Czas: 00:25 km/h: 22.80
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: m Sprzęt: MTB Custom Aktywność: Jazda na rowerze

kategorie bloga

Moje rowery

City Destroyer 5305 km
Bajuniowy 14244 km
Interceptor V8 5650 km
City Cadillac 1700 km
Avaine 8824 km
Giant TCR Advanced 2186 km
Custom 2.0 Essential 8839 km
FastBack 5.8 Custom 41880 km
XC Custom Evolution 18260 km
MTB Custom 15323 km
Haibike Speed RC 21452 km
Unibike Mirage 7536 km

szukaj

archiwum


Statystyki zbiorcze na stronę