Wpisy archiwalne w kategorii
a) Szłapy rozgrzote [100-199km]
| Dystans całkowity: | 20928.09 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 815:47 |
| Średnia prędkość: | 25.65 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 800.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 12630 m |
| Suma kalorii: | 4882 kcal |
| Liczba aktywności: | 162 |
| Średnio na aktywność: | 129.19 km i 5h 02m |
| Więcej statystyk | |
Tour de Pologne Katowice
Piątek, 13 lipca 2012 Kategoria a) Szłapy rozgrzote [100-199km]
| Km: | 116.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 05:00 | km/h: | 23.20 |
| Pr. maks.: | 57.00 | Temperatura: | 17.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: MTB Custom | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wypad z Kumplem na TdP i w końcu odwiedziłem Katowice na rowerku :>
Kilka moich fotek, lepszej jakości od kumpla dodam później :)
Autobus team'u Sky najbardziej przypadł mi do gustu :)



Kilka moich fotek, lepszej jakości od kumpla dodam później :)
Autobus team'u Sky najbardziej przypadł mi do gustu :)

Autobusy© gustav

Na rundzie© gustav

Przed dekoracją© gustav
Wymuszone fatum... ale Wisła w końcu zdobyta!
Wtorek, 26 czerwca 2012 Kategoria a) Szłapy rozgrzote [100-199km]
| Km: | 174.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 07:24 | km/h: | 23.51 |
| Pr. maks.: | 65.00 | Temperatura: | 18.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: MTB Custom | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Od czego by tu zacząć? No najlepiej od początku :) Tak więc nareszcie wykonałem 1 z celów na ten sezon, czyli przejazd DW 942 z Wisły do Bielsko-Białej. Ogólnie myślałem o tym, by pojechać gdzieś w lipcu, no ale decyzja zapadła ot tak - wczoraj :> Pogoda miała być ok i była ok. Wstałem po 8-mej, zjadłem 3 bułki i kołoczyk, potem na kompie obejrzałem dokładnie trasę, przygotowałem all rzeczy i o 10.20 wyruszyłem. Kierunek na wiślankę i ogólnie tempo ustalone tak, by się nie zmęczyć.
W Wiśle byłem po 13-tej i tam zjadłem zakupione 2 bułki + czekoladę. Po drodze była skocznia :)
Następnie ruszyłem na podbój śląskiego Mont Ventoux :> Z 5km podjeżdżania ale jakiego! To jest prawdziwy podjazd, gdzie zmęczenie daje w kość, a nie tam jakieś rybnickie pagórki 50-metrowe :D
Później było też konkretne zjeżdżanie :> Tyle, że gdzieś niżej mając na liczniku ponad 50km/h wkomponowałem się przednim kołem w dziurę, których było tam mnóstwo. Efekt widać na foto... To jest właśnie to tytułowe fatum, bo rok temu też w czerwcu, też mając przejechane nieco ponad 1000km miałem w trasie pit-stopa... Ale to dzisiejsze raczej z mojej nieostrożności :( Najlepsze jest to, że nigdy nie testowałem mej pompki na zaworze presta 8/ Kombinowałem z 15min jak końcówkę samochodową zamienić na tą właściwą, na szczęście się udało, bo inaczej byłby spory problem...
Potem kierowałem się na Bielsko, tam wbiłem do kumpla, ale dopiero po ok. pół godziny szukania adresu, bo kuźwa 1. raz tam byłem no! Co się okazuje, jestem skazany iść z nim pograć na godzinkę w piłkę. Robić trasę w pół dnia, jeździć po górach i w międzyczasie jeszcze grać jeszcze łohohoho nienormalny jam jest :D Ale potem były zakupy w tesco, bo już głód był konkret, no i także obiadzik w formie bigosu i stosu kajzerek u kumpla na chacie :)
O 19-stej wyruszam do domu. Jednak boczna trasa z Bielska na Strumień nie była zbyt kolorowa - przez pierwsze 10km było jedno oznaczenie na kilka skrzyżowań - porażka... Gdybym nie miał przygotowanej mapki, to nie wyjadę stamtąd nigdy. Jakoś dobiłem na wiślankę - jesteśmy w domu :)
w domu byłem o 21.55 i od razu go go na kuchnię :D
" height="675" width="900">
Ogólnie chciałem zrobić dziś 200km, ale w trasie było kilka nieprzewidzianych wydarzeń no i lipa trochę ;/ mimo to miałem jeszcze siły dobić do tych 200-stu, jednak nie miałem oświetlenia beeee

Gdzieś tam jest ten mega podjazd...© gustav
W Wiśle byłem po 13-tej i tam zjadłem zakupione 2 bułki + czekoladę. Po drodze była skocznia :)

Wisła - skocznia© gustav
Następnie ruszyłem na podbój śląskiego Mont Ventoux :> Z 5km podjeżdżania ale jakiego! To jest prawdziwy podjazd, gdzie zmęczenie daje w kość, a nie tam jakieś rybnickie pagórki 50-metrowe :D

Jakieś 930 m.n.p.m.© gustav
Później było też konkretne zjeżdżanie :> Tyle, że gdzieś niżej mając na liczniku ponad 50km/h wkomponowałem się przednim kołem w dziurę, których było tam mnóstwo. Efekt widać na foto... To jest właśnie to tytułowe fatum, bo rok temu też w czerwcu, też mając przejechane nieco ponad 1000km miałem w trasie pit-stopa... Ale to dzisiejsze raczej z mojej nieostrożności :( Najlepsze jest to, że nigdy nie testowałem mej pompki na zaworze presta 8/ Kombinowałem z 15min jak końcówkę samochodową zamienić na tą właściwą, na szczęście się udało, bo inaczej byłby spory problem...

Niespodziewany pit-stop :/© gustav
Potem kierowałem się na Bielsko, tam wbiłem do kumpla, ale dopiero po ok. pół godziny szukania adresu, bo kuźwa 1. raz tam byłem no! Co się okazuje, jestem skazany iść z nim pograć na godzinkę w piłkę. Robić trasę w pół dnia, jeździć po górach i w międzyczasie jeszcze grać jeszcze łohohoho nienormalny jam jest :D Ale potem były zakupy w tesco, bo już głód był konkret, no i także obiadzik w formie bigosu i stosu kajzerek u kumpla na chacie :)
O 19-stej wyruszam do domu. Jednak boczna trasa z Bielska na Strumień nie była zbyt kolorowa - przez pierwsze 10km było jedno oznaczenie na kilka skrzyżowań - porażka... Gdybym nie miał przygotowanej mapki, to nie wyjadę stamtąd nigdy. Jakoś dobiłem na wiślankę - jesteśmy w domu :)

Wiślanka po godz. 20-tej© gustav
w domu byłem o 21.55 i od razu go go na kuchnię :D
" height="675" width="900">Obiad na kolację :>© gustav
Ogólnie chciałem zrobić dziś 200km, ale w trasie było kilka nieprzewidzianych wydarzeń no i lipa trochę ;/ mimo to miałem jeszcze siły dobić do tych 200-stu, jednak nie miałem oświetlenia beeee
Rekord czasówki! :>
Piątek, 22 czerwca 2012 Kategoria a) Szłapy rozgrzote [100-199km]
| Km: | 100.30 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:25 | km/h: | 29.36 |
| Pr. maks.: | 61.00 | Temperatura: | 21.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: MTB Custom | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Rekord pobity aż o 22min. względem poprzedniego roweru, różnica jest spora! :) Niech tylko kiedyś dorwę jakąś szybką kolarkę :D Na śniadanie zjadłem 3 bułki, a chwilę później zrobiłem jeszcze makaronu, którego zjadłem może 1/3 hehe. Wystarczyło na 90km, bo potem już załamka; ale walczyłem do końca! :> Wbiłem do domu to od razu do kuchni - jakieś 8 łyżek zupki pierw z ziemniaczkami, a potem z 2/3 makaronu ze śniadania, następnie lody, baton, jabłko i se myślę: co by tu jeszcze wkomponować w żołądek? :D Na liczniku dystans 100,3; na GPS 103,1 ciekawe... w sumie z 2. opcją średnia byłaby ciut wyższa hehe
Nad duże jeziorko
Poniedziałek, 11 czerwca 2012 Kategoria a) Szłapy rozgrzote [100-199km]
| Km: | 100.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:39 | km/h: | 27.40 |
| Pr. maks.: | 57.00 | Temperatura: | 18.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: MTB Custom | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
95km + 5km na centrum. Pogoda dziś niestabilna; przez pierwsze 40km padało kikakrotnie, ale na szczęście lekko.

Zbiornik Goczałkowski© gustav
Wielka Pętla - 122km
Środa, 6 czerwca 2012 Kategoria a) Szłapy rozgrzote [100-199km]
| Km: | 122.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 04:27 | km/h: | 27.42 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | 20.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: MTB Custom | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Po raz drugi, tyle że w odwrotną stronę (a w zasadzie 2,5 bo rok temu w połowie tej trasy musiałem zrezygnować). W końcu wyszło słońce po 2 dniach padania, to trzeba było zrobić większą trasę ;] Przed wyjazdem zjadłem 3 bułki i 200g makaronu i jak się okazało - na 100km w zupełności wystarcza. W trasę wziąłem 1,5l wody oraz czekoladę, bez której pewnie nie byłoby średniej pow. 27 - zjadłem ją na 90.km, kiedy zaczynało brakować powoli sił, no i znów była moc. Taka moc, że jadąc od Raciborza do Rybnika, prawie zrobiłem sprinta :D Średnia względem 1. razu jest o 3,5km/h większa [czerwiec 2011 w bikelogu]
Hlucin [CZ]
Wtorek, 30 sierpnia 2011 Kategoria a) Szłapy rozgrzote [100-199km]
| Km: | 100.80 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:59 | km/h: | 25.31 |
| Pr. maks.: | 66.50 | Temperatura: | 22.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Unibike Mirage | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
tak z nudów ;D im bliżej 100km, tym czuć było większy power! to chyba zasługa czekoladowego batonika :> przy czym wypiłem góra 600ml wody na tym dystansie
nowe odcinki
Wtorek, 23 sierpnia 2011 Kategoria a) Szłapy rozgrzote [100-199km]
| Km: | 104.20 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 04:15 | km/h: | 24.52 |
| Pr. maks.: | 55.00 | Temperatura: | 26.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Unibike Mirage | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
rudy - gliwice - mikołów - żory
Brenna
Wtorek, 9 sierpnia 2011 Kategoria a) Szłapy rozgrzote [100-199km]
| Km: | 170.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 06:53 | km/h: | 24.70 |
| Pr. maks.: | 68.20 | Temperatura: | 19.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Dziś odwiedziłem kumpla i jego znajomych, którzy odpoczywali sobie w Brennej :> W jedną stronę wyszło 70km w czasie 3h ale przez ten czas nasilały się zachodnie wiatry no i nie za dobrze się jechało. Z powrotem pogoda już była bardzo przyjemna, a że się jechało od strony gór, to długo średnia prędkość oscylowała w granicach 25-30km\h. Po przejechaniu 140km i zachowując o dziwo dużo sił postanowiłem pobić rekord jednego dnia ze 150km na 170km ;] I o dziwo dalej siły były i już myślałem pobić barierę 200km, no ale ciemno się robiło, a zapomniałem zamontować oświetlenie (przypomniałem się o nim na 20-tym km i nie warto było już wracać) :\

Brenna© gustav
Tour de Pologne - Cieszyn
Środa, 3 sierpnia 2011 Kategoria a) Szłapy rozgrzote [100-199km]
| Km: | 147.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 05:55 | km/h: | 24.85 |
| Pr. maks.: | 55.00 | Temperatura: | 30.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Unibike Mirage | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Trasa: Rybnik - Jastrzębie - Cieszyn - Jastrzębie - Żory - Knurów - Rybnik.
Jako tako, że 4. etap polskiego tour'u ma miejsce najbliżej Rybnika, więc postanowiłem pojechać do Cieszyna (prawie 50km) i 1. raz w życiu zobaczyć zawodowych kolarzy na żywo w akcji :) Nie było mowy, by na rynku, gdzie była meta, znaleźć jakąś dogodną miejscówkę do porobienia konkretnych foto i filmików, no ale coś udało się nagrać.
A jadąc z powrotem zahaczyłem o kilka pobliskich miejscowości, by pobić tegoroczny rekord wynoszący 130km :]

Jako tako, że 4. etap polskiego tour'u ma miejsce najbliżej Rybnika, więc postanowiłem pojechać do Cieszyna (prawie 50km) i 1. raz w życiu zobaczyć zawodowych kolarzy na żywo w akcji :) Nie było mowy, by na rynku, gdzie była meta, znaleźć jakąś dogodną miejscówkę do porobienia konkretnych foto i filmików, no ale coś udało się nagrać.
A jadąc z powrotem zahaczyłem o kilka pobliskich miejscowości, by pobić tegoroczny rekord wynoszący 130km :]

Tour de Pologne 2011 przejazd przez Cieszyn© gustav

Tour de Pologne 2011 meta - rynek© gustav
żory - pszczyna - strumień - żory
Sobota, 30 lipca 2011 Kategoria a) Szłapy rozgrzote [100-199km]
| Km: | 100.60 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 04:04 | km/h: | 24.74 |
| Pr. maks.: | 43.40 | Temperatura: | 16.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Unibike Mirage | Aktywność: Jazda na rowerze | ||















