BalticTour: Z wizytą na stadionie
Sobota, 13 lipca 2013 Kategoria g) BalticTour 2013
Km: | 48.70 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:30 | km/h: | 19.48 |
Pr. maks.: | 47.00 | Temperatura: | 25.0°C | HRmax: | HRavg | ||
: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Haibike Speed RC | Aktywność: Jazda na rowerze |
To moja pierwsza wycieczka od czasu przyjazdu. Jako, że jestem w Trójmieście, koniecznie trzeba zobaczyć jeden z najładniejszych stadionów nie tylko z Euro, ale i w Europie czy nawet na świecie :) Do Gdańska jechałem główną dwupasmówką. Oczywiście w wielu miejscach przy niej był zakaz jazdy na rowerze, co mnie bardzo irytowało. Jednakże przeważnie wzdłuż biegły ścieżki, ale momentami nieodpowiednie dla roweru szosowego... Baa zdarzały się odcinki, gdzie był zakaz dla rowerzystów, a jednocześnie nie było ścieżki, to jest dopiero przemyślana infrastruktura! Raz mijałem drogówkę na zakazie, na szczęście ''zajmowali się'' innym uczestnikiem ruchu :> W Gdańsku pytam ludzi, jak dojechać na stadion. Na jakimś skrzyżowaniu spotykam parę rowerzystów, z którymi jadę w stronę stadionu, chwilę pogadaliśmy, głównie o mojej wyprawie :) Na jednym z kolejnych skrzyżowań się żegnamy i jednocześnie dostaję wskazówki, jak dojechać pod sam stadion. Już byłem bardzo blisko, praktycznie stadion był w zasięgu wzroku :) Przejeżdżam przez czerwony most, zaraz za nim po prawej tunel...





Podczas tejże ''sesji'' wiał niesłaby wiatr i aż dwukrotnie spowodował przewrócenie mego roweru o ziemię; klamkomanetka i owijka minimalnie wizualnie ucierpiały <beee> :/
Potem miałem do wyboru: albo jechać odwiedzić gdańską starówkę, którą ponoć warto zobaczyć, albo ścieżką rowerową prosto do Gdyni. Jako, że słońce zachodziło, wybrałem opcję nr 2 :P Po prostu była okazja zrobić kilka fantastycznych ujęć o tej porze dnia :)


Na ścieżce i chodniku biegnącymi wzdłuż wybrzeża pełno ludzi, ale nie ma co się dziwić - weekend i takaaa pogoda :)

Ale już za Sopotem ścieżka o twardej nawierzchni zmienia się na ścieżkę o nawierzchni ''zmiękczonej'' i ''kamyczkowej'' eehh... Pierwszy raz w ogóle spotykam ścieżkę rowerową, która biegnie przez... schody.

Za tymi schodami przez jakieś 2km jadę ścieżką przystosowaną dla każdego roweru, z wyjątkiem roweru szosowego... Dobrze sobie to wyobrażasz! :D
A tutaj zamieszczam jedno z moich ulubionych zdjęć z całej wyprawy, ma coś w sobie :)

Wycieczka jak najbardziej udana!

W tunelu przed stadionem© gustav

PGE Arena Gdańsk© gustav

PGE Arena Gdańsk© gustav

PGE Arena Gdańsk© gustav

PGE Arena Gdańsk© gustav
Podczas tejże ''sesji'' wiał niesłaby wiatr i aż dwukrotnie spowodował przewrócenie mego roweru o ziemię; klamkomanetka i owijka minimalnie wizualnie ucierpiały <beee> :/
Potem miałem do wyboru: albo jechać odwiedzić gdańską starówkę, którą ponoć warto zobaczyć, albo ścieżką rowerową prosto do Gdyni. Jako, że słońce zachodziło, wybrałem opcję nr 2 :P Po prostu była okazja zrobić kilka fantastycznych ujęć o tej porze dnia :)

Plaża w Gdańsku© gustav

Plaża w Gdańsku© gustav
Na ścieżce i chodniku biegnącymi wzdłuż wybrzeża pełno ludzi, ale nie ma co się dziwić - weekend i takaaa pogoda :)

Na ścieżce rowerowej© gustav
Ale już za Sopotem ścieżka o twardej nawierzchni zmienia się na ścieżkę o nawierzchni ''zmiękczonej'' i ''kamyczkowej'' eehh... Pierwszy raz w ogóle spotykam ścieżkę rowerową, która biegnie przez... schody.

Coś nie dla mnie :/© gustav
Za tymi schodami przez jakieś 2km jadę ścieżką przystosowaną dla każdego roweru, z wyjątkiem roweru szosowego... Dobrze sobie to wyobrażasz! :D
A tutaj zamieszczam jedno z moich ulubionych zdjęć z całej wyprawy, ma coś w sobie :)

Wieczorne ujęcie© gustav
Wycieczka jak najbardziej udana!