blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(95)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy gustav.bikestats.pl

linki

MRDP 2017 etap 1/2

Sobota, 19 sierpnia 2017 Kategoria d) Papa gore [500-699km]
Km: 660.00 Km teren: 0.00 Czas: 27:10 km/h: 24.29
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: m Sprzęt: FastBack 5.8 Custom Aktywność: Jazda na rowerze
Cóż tu pisać, skoro człowiek smutny... Start w sympatycznyj atmosferze, nieco ponad 60 zawodników. Pogoda tako, że w kożdyj chwili może być dyszcz. Za 3-miastym dopiyro spokój na drogach. PK1 na promie, kaj wszyscy mieli sie zjawić - pogoda tam już słoneczno. A potym start ostry! Jo trzimoł tempo bez spiny, ale ogólnie [jeszcze] w przodzie. Mijalimy sie na przemian z CFCFanym i Wilkiem i innymi ultrasami. Potym już musiołech zatankować i odjechali heh. Ale wieczorym jeszcze z Wilkiem my sie spotkali ;) Noc bardzo mglisto i kole 13'C. Poranek od 9:30 dyszcz, kiery już trwoł doś długo, a do tego czasu już poważny kryzys z jedzeniem, standardowo... Nieco dalij za granicą Mazur i Podlasia wyprzedził mie team Ultrakolarza, aż mie to zdziwiło, czamu są tak po zadku... Potym kolejny kryzys z żołądkiem pustym, na Orlenie... ahh szkoda godać. Jazda w deszczu ogólnie bez tragedii termicznej, ulewy nie było. Czasym leciutko yno kropiło. W pewnyj miejscowości - wiosce raczyj, były 3-4 owczarki pieski kochane, co se same chodziły po drogach. Nie zaatakowały mie, chocioż szczekały doś mocno na inne psy za płotym. Może przez to, że wyglądołech jak [anty]terrorysta w tym przeciwdeszczowym wdzianku? Ludzi w około brak... Kajś dali zaś musiołech kupić co do jedzynio, w jedynym sklepie otwartym były yno kołoczki, wczorajsze... wziyłech wszystki 6szt. Potym na niebie jakby sie przejaśniało, ale niestety padało dalij... W końcu przestało padać kole 19-20, wiync morale poszły mocno do góry. Sprawa tako, że do czołówki było jakiś 2-3h straty, wiync plan był taki, aby nie spać tyj nocy i kogoś pewnie dogonić... Ale przed 21 zaś zaczyło padać, temperatura spadła do 11'C, dzwonia spytać o prognozy i są taki, że bydzie padać jeszcze długo... A że byłech w pobliżu noclegowni, to od razu wynajmłech pokój, bo wszystko mokre, suchych fuzekli brak, dalszo jazda groziła przinajmij gorączką następnego dnia... A w pokoju wszystko se wyprołech, elektronika naładowołech, sauna-SPA w łazience, ciepło herbatka jak nie dwie i spać. To był dobry ruch!...




komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa zwina
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]

kategorie bloga

Moje rowery

Addict Blue 14656 km
Gravel Custom 5416 km
MTB Interceptor 5747 km
City Cadillac 1700 km
Avaine 8824 km
Giant TCR Advanced 2186 km
Custom 2.0 Essential 8839 km
FastBack 5.8 Custom 41880 km
XC Custom Evolution 18260 km
MTB Custom 15323 km
Haibike Speed RC 21452 km
Unibike Mirage 7536 km

szukaj

archiwum


Statystyki zbiorcze na stronę